Eksperyment „Mali Duńczycy”
Eksperyment „Mali Duńczycy”
W ostatnim czasie dużo mówi się o „duńskiej” Grenlandii. Warto więc przypomnieć, że od XVIII wieku była ona kolonią Danii, a jej rdzenni mieszkańcy przez lata padali ofiarą działań, które dziś można uznać za ciężkie nadużycia – także w czasach całkiem współczesnych.
Zarejestruj się i dołącz do naszej społeczności
W 1951 roku państwo duńskie odebrało inuickim rodzinom 22 dzieci i przewiozło je do Danii. Umieszczono je w rodzinach zastępczych w ramach programu, którego celem miało być „ucywilizowanie dzikusów” oraz wychowanie przyszłej elity mającej zarządzać Grenlandią. W tle tych działań znajdowały się obawy Kopenhagi o utratę wpływów na wyspie, zwłaszcza że w czasie II wojny światowej Grenlandia przez kilka lat pozostawała pod kontrolą wojsk amerykańskich, co spotkało się z przychylnym odbiorem lokalnej ludności.

Cały projekt zakończył się katastrofą. Dzieci nie były w stanie odnaleźć się w obcej kulturze i języku – zabroniono im mówić po grenlandzku, straciły kontakt z ojczystą mową i tradycjami. Tęsknota za rodzinami prowadziła do załamań psychicznych i problemów zdrowotnych. Część z nich zmarła, inne desperacko domagały się powrotu do domu. Ostatecznie dzieci odesłano na Grenlandię, lecz nie do biologicznych rodzin, a do zamkniętej placówki wychowawczej.
Link afiliacyjny @wakacjepl
Początkowo władze Danii wykorzystywały całą akcję propagandowo – organizowano oficjalne spotkania, m.in. z udziałem królowej. Gdy jednak skutki „eksperymentu” okazały się tragiczne, sprawa została wyciszona. Dopiero w 2009 roku grenlandzcy politycy zaczęli publicznie domagać się przeprosin oraz pełnego wyjaśnienia tego, co wydarzyło się w latach 50.

W 2020 roku premier Danii Mette Frederiksen oficjalnie przeprosiła ocalałe ofiary eksperymentu „Mali Duńczycy”, a w 2022 roku sześciorgu żyjącym uczestnikom wypłacono odszkodowania w wysokości 250 000 koron duńskich (ok. 140 000 zł) każdemu.
Zarejestruj się i dołącz do naszej społeczności

Komentarze