Volvo 850 do Grecji – czerwiec 2025

Część pierwsza – Koszyce, Słowacja.

Wyprawa autem do Grecji – docelowo półwysep Peloponez. 

Samochód – Volvo 850, 2.5 tdi, 1996r. 

Czy można 30-toletnim autem, z przebiegiem ponad 550 tys. udać się w tak daleką podróż przez wymagające bałkańskie, górskie drogi, w dość trudnym gorącym klimacie? A dlaczego nie? Tym chętniej, że znam ludzi, którzy pięcioletnimi współczesnymi samochodami boją się pojechać nawet na Mazury, bo zdarzało im się wracać na lawecie. Volvo 850 to ostatnia pancerna, nie do zdarcia, bryka ze szwedzkiej stajni. 

Super wyposażenie – klimatyzacja, tempomat, elektryczne szyby i lusterka, super wygodne fotele i przestrzenne wnętrze z pojemnym bagażnikiem, czynią to auto wręcz idealnym do długich wypraw. Oczywiście, żeby auto z 1996r. podołało trudom takiej trasy, to trzeba je regularnie serwisować – ja mam swojego „Łosia” już 11 lat, podczas których dbałem o jego 100% sprawność, nie tylko dokonując wszystkich niezbędnych bieżących napraw, ale i przewidując możliwe awarie najbardziej zużytych już podzespołów, poddając je wymianie lub regeneracji, za co odwdzięcza się niezawodnością i komfortem. 

Zarejestruj się i dołącz do naszej społeczności

Powiązane Artykuły

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *